WCZORAJSZE FOTOGRAFIE

WCZORAJSZE FOTOGRAFIE

To co widać, tam gdzie akurat jestem

Oczy wojny

Przy okazji mojego poruszenia „Schleswigiem-Holsteinem” (o czym było tu: https://wczorajszefotografie.wordpress.com/2015/03/01/ale-dlaczego/ ), wygadałem się, że byłem w Berlinie. A tam, prócz niemal codziennych wizyt przesiadkowych na Friedrichstrasse, odwiedziłem też wystawę fotograficzną The Eyes of War  w Niemieckim Muzeum Historycznym. Holender Martin Roemers zaprezentował 40 portretów osób, które w czasie II wojny światowej straciły wzrok. Jedne były wtedy jeszcze dziećmi, inne już młodzieńcami, a jeszcze inne służyły w armii. Pomysł na ich portretowanie pojawił się w 2004 r., podczas rocznicowych obchodów D-Day w Normandii. Holenderski fotograf spotkał tam weterana  Fredericka Bentleya, który w 1944 r. stracił wzrok po wybuchu niemieckiego granata. Nie odebrało mu to jednak radości życia. W wywiadzie udzielonym autorowi zdjęć powiedział m.in.:  „Miałem 33 lata i pracowałem jako mechanik budowy maszyn. Pracowałem wyczuwając maszyny dłońmi. Miałem pracę, ożeniłem się i mam czworo dzieci. Po wojnie wciąż miałem dobre życie“.

 

Dla Sieglindy Bartelsen utrata wzroku w 1945 r., na skutek  bombardowania była trudnym doświadczeniem, ale i ona odnalazła się ciemności: „Kiedy ostatni raz widziałam się w lustrze, miałam 15 lat i byłam bardzo chuda. Teraz regularnie jestem  chwalona za wygląd. Ostatnio pewien mężczyzna powiedział mi, że jestem piękną kobietą. Podziękowałem mu za komplement. On zaś odpowiedział: To nie jest komplement ale stwierdzenie ".

 

Brytyjczyk Norman Perry w Libii w 1942 r. stracił wzrok od odłamków : „To szaleństwo, ale ja wciąż widzę moją żonę z przeszłości, jako  18-letnią dziewczynę. Przed oczyma duszy wciąż mam obrazy wszystkich ludzi. Kobiece głosy dla mnie zawsze należą do ładnych dziewcząt”.

 

Alfons Henne, kochał muzykę. Stracił nie tylko wzrok, ale również rękę. Miał dziesięć lat kiedy kolega w piwnicy dał mu granat i wyciągnął zawleczkę. Pasji nie utracił:  „Śpiewam jako tenor w chórze i gram na trąbce, fletni pana i instrumentach klawiszowych. A choć  jednoręczna obsługa klawiatury jest niełatwa, sprawia mi wiele radości".

 

Zdjęcia robią wrażenie. Czterdzieści dużych, wyrazistych, czarno-białych obrazów.  A historie opowiedziane przez sportretowanych pogłębiają jeszcze wrażenie wywołane fotografiami. Różnili się, każdy z nich żył własnym życiem, mieszkali w różnych krajach, służyli we wrogich armiach. Nagle wszyscy znaleźli się w ciemnościach. Straciło znaczenie to, że  są Niemcami, Brytyjczykami, Belgami, Holendrami, Ukraińcami czy Rosjanami. Autor stawia nas bardzo blisko ich tragedii. Nie upiększa, nie estetyzuje.  Dokładnie, bardzo dokładnie widzimy każdą zmarszczkę na twarzach, każdą szramę na źrenicy, bliznę na tęczówce. A kwadratowe kadry sprawiają, że jest w tych zdjęciach spokój.

 

W oczach ślepców pokazanych na fotografiach Martina Roemersa widać piętno wojny. Ale to nie są zdjęcia, które wygrałyby tegoroczny, czy ubiegłoroczny World Press Photo. Nie ma tu ludzkich szczątków, kałuż krwi, łopoczących trzewii. Jest coś innego. Zupełnie...

 

Jeśli tylko będziecie mieli okazję – idźcie na tę wystawę. Aaaa w DHMie już jej nie ma – szukajcie gdzie indziej. Albo kupcie katalog. Warto, choć nie sądzę byście często i chętnie wracali do tych zdjęć.

 

Katalog, za 35 euro plus koszty wysyłki można zamówić tu: tel. +49 30 20304-731 | verkauf@dhm.de

 

Pierwsza strona okładki katalogu wystawy fotograficznej „The Eyes of War” Martina Roemersa. Wydano w Delft w 2104 r. Resztę zaprezentowanych niżej zdjęć plus 36 innych znajdziecie w tymże katalogu.

 

 

Poniższe fotografie prezentowane są za zgodą autora, Martina Roemersa, według zasad wyznaczonych przez jego agentkę Maartje Wildeman dla materiałów prasowych Deutsche Historische Museum w Berlinie: https://www.dhm.de/fileadmin/medien/relaunch/presse/pressebilder/Eyes_of_War/EyesOfWar_Pressebilder.pdf

 

Sieglinde Bartels, fotografia Martina Roemersa

 

 

Walery Nieziemski, fotografia Martina Roemersa

 

 

Edith Meulen, fotografia Martina Roemersa

 

 

Alfons Henne, fotografia Martina Roemersa

 

Statystyki

  • Total posts(50)
  • Total comments(2)

Forgot your password?