WCZORAJSZE FOTOGRAFIE

WCZORAJSZE FOTOGRAFIE

To co widać, tam gdzie akurat jestem

Pod pretekstem wernisażu

Otwarcie wystawy moich zdjęć z Harcu, które odbyło się w miniony piątek, udało się nadzwyczajnie. Oczywiście obawiałem się, że frekwencja będzie raczej żałosna, zwłaszcza, że był to piątek i ludność zmęczona tygodniem pracy marzy raczej o wannie pełnej gorącej wody; zwłaszcza, że otwarcie przypadło na walentynki; zwłaszcza, że Wejherowo to dla wielu ludzi koniec świata; zwłaszcza, że kogo tak naprawdę obchodzi fotografia.

 

Kiedy jednak przyszło, co do czego, okazało się, że wernisaż stał się doskonałą okazja do spotkania wielu ludzi, którzy już od dawna próbowali się spotkać w szerszym gronie. Próbowali się umówić w Gdańsku, próbowali w Sopocie, i w Gdyni też próbowali. I zawsze coś nie wychodziło. I nagle – przyjechali do Wejherowa. Co poniektórzy zabrali ze sobą mężów, żony, metresy i kochanków.

 

Miło mi było oglądać ten radosny i energetyczny dość tłum. Prócz bandy trójmiejszczan przyszło też sporo miejscowych, z których zwartą grupą zaprezentowali się przedstawiciele Nadmorskiej Grupy Fotograficznej. Od samego początku istnienia Grupy kibicuje ich poczynaniom, więc miło mi było i ich powitać.

 

Po, gawędziarskiej w tonie, rozmowie zgrabnie poprowadzonej przez pomysłodawcę wystawy, Marcina Fedoruka, i krótkim pielgrzymowaniu między antyramami, nastąpiło błyskawiczne rozdanie symbolicznych wystawowych katalogów. Potem zaś był czas na rozmowy w podgrupach. Przemieszczałem się po Sali ruchem skoczka szachowego, próbując choć chwilę spędzić z każdym z gości. A było ich tak wielu, że chyba się nie wywiązałem.

 

Z podsłuchów poczynionych podczas pielgrzymowania po Sali wynikało, że mówiło się głównie o życiu, kobietach/mężczyznach*, literaturze, a chwilami nawet o fotografii. Jak zauważyłem, końca rozmów by nie było, dopiero dyskretna sugestia Pani Dyrektor sprawiła, że towarzystwo zaczęło się zbierać. Daleko jednak przemieszczać się nie trzeba było. Sporą grupą zakotwiczyliśmy tuż obok biblioteki, w kawiarni „Dobre czasy”.

 

 I ja tam byłem i pszeniczne piwo piłem.

 

PS

W załączeniu kilka fotografii ze spotkania. Ich autorem jest Piotr Tylski z Nadmorskiej Grupy Fotograficznej. Piotrze, bardzo dziękuję za udostępnienie zdjęć.

 

*niepotrzebne skreślić

 
 
 
 
 
 

 

 

Statystyki

  • Total posts(50)
  • Total comments(2)

Forgot your password?